Odwieczny dylemat: Szukać klienta czy dać się znaleźć?
Przychodzi do mnie klient – powiedzmy, właściciel kliniki stomatologicznej z Sopotu – i kładzie na stole 2000 zł miesięcznie na promocję. Zadaje pytanie, które słyszę niemal codziennie: „Panie Pawle, co będzie lepsze? Reklama w wyszukiwarce czy na Facebooku?”.
Odpowiedź brzmi: To zależy, czego potrzebujesz.
Wiem, nienawidzisz tej odpowiedzi. Ale pozwól, że wytłumaczę Ci to na przykładzie z życia, a nie marketingowego podręcznika. Przez lata pracowałem dla marek modowych (Esotiq, Henderson), gdzie obraz i emocje grały pierwsze skrzypce. Równocześnie obsługuję firmy techniczne, gdzie liczy się tylko suchy fakt.
Te dwa systemy reklamowe to dwa różne światy. Żeby nie przepalić pieniędzy, musisz zrozumieć psychologię użytkownika, który z nich korzysta.

Runda 1: Google Ads – „Tu i teraz” (Intencja zakupowa)
Google to wielka księga życzeń i problemów. Ludzie wchodzą tam, bo czegoś chcą.
Jeśli pęknie Ci rura w łazience, nie wchodzisz na Instagrama, żeby oglądać zdjęcia kotów. Wpisujesz w Google: „hydraulik Gdynia cito”.
Kiedy Google Ads wygrywa?
Google Ads to odpowiedź na popyt. Reklama wyświetla się dokładnie w tym momencie, w którym klient szuka Twojej usługi. To tzw. „gorący ruch”.
Google jest dla Ciebie idealne, jeśli:
- Rozwiązujesz pilny problem: Hydraulik, pomoc drogowa, ślusarz, pogotowie dentystyczne.
- Masz konkretną usługę: „Wymiana opon”, „Notariusz”, „Sprzątanie biur”.
- Działasz lokalnie: Klienci szukają usług „blisko mnie”.
Minusem jest cena. Jak pisałem w artykule o cenach Google Ads, za kliknięcie w konkurencyjnej branży trzeba słono zapłacić. Ale jest to kliknięcie od kogoś, kto już trzyma portfel w ręku.
👉 Sprawdź moją ofertę: Reklama w Google Ads
Runda 2: Facebook i Instagram (Meta Ads) – „Kuszenie i pragnienie”
Na Facebooka i Instagrama wchodzimy, żeby się zrelaksować. Zabić czas w kolejce do kasy w Biedronce, zobaczyć, co słychać u znajomych.
Nikt nie wchodzi na Facebooka z myślą: „O, jakbym chciał teraz kupić ubezpieczenie na życie!”.
Dlatego reklama w Social Mediach to tworzenie popytu. Musimy przerwać scrollowanie użytkownika czymś tak atrakcyjnym, żeby zatrzymał kciuk i pomyślał: „Wow, chcę to”.
Kiedy Meta Ads wygrywa?
Tu liczy się obraz, wideo i emocje. To system idealny do budowania świadomości i sprzedaży produktów, o których klient nie wiedział, że ich potrzebuje.
Facebook/Instagram jest dla Ciebie idealny, jeśli:
- Sprzedajesz „oczami”: Restauracje (zdjęcie burgera), Branża Beauty (efekt przed/po), Deweloperzy (wizualizacje osiedli), Sklepy odzieżowe.
- Masz nowość na rynku: Nikt nie wpisze w Google nazwy Twojej nowej, innowacyjnej usługi, bo nikt jej jeszcze nie zna. Musisz ją pokazać.
- Chcesz budować społeczność: Organizujesz wydarzenia, warsztaty, koncerty.
Pracując przy kampaniach dla marek modowych, widziałem potęgę Social Mediów. Tam jedno dobre zdjęcie potrafiło sprzedać całą kolekcję w godzinę. W Google Ads byłoby to niemożliwe bez wcześniejszej znajomości marki.
👉 Sprawdź moją ofertę: Reklama na Facebooku i Instagramie
Wielkie porównanie: Kto wygrywa w Twojej branży?
Zróbmy szybki przegląd trójmiejskiego rynku. Zobacz, gdzie powinieneś ulokować budżet.
| Branża | Google Ads (Wyszukiwarka) | Facebook / Instagram Ads | Werdykt Pana od Reklamy |
| Hydraulik / Elektryk | ⭐⭐⭐⭐⭐ (Kluczowe) | ⭐ (Słabe) | Tylko Google. Nikt nie lajkuje hydraulika na zapas. |
| Salon Kosmetyczny | ⭐⭐⭐ (Ważne) | ⭐⭐⭐⭐⭐ (Kluczowe) | Mix. Google łapie szukających, Instagram buduje markę zdjęciami. |
| Restauracja / Pizza | ⭐⭐⭐ (Mapy Google) | ⭐⭐⭐⭐⭐ (Kluczowe) | Social Media robią „smaka”, Google Maps kierują do lokalu. |
| Księgowość / Prawnik | ⭐⭐⭐⭐⭐ (Kluczowe) | ⭐⭐ (Budowanie wizerunku) | Google sprzedaje. Facebook buduje zaufanie eksperta. |
| Sklep internetowy | ⭐⭐⭐⭐ (Zakupy Google) | ⭐⭐⭐⭐⭐ (Retargeting) | Oba systemy muszą współpracować. |
Tajna broń: Remarketing (Czyli dlaczego warto mieć oba)
Największy błąd, jaki możesz popełnić, to myślenie „albo-albo”. Najskuteczniejsze kampanie, jakie prowadzę dla klientów z Trójmiasta, łączą oba te światy.
Jak to działa?
- Klient szuka w Google „projektant wnętrz Gdynia”. Wchodzi na Twoją stronę, ogląda ofertę, ale nie dzwoni (bo jest w pracy).
- Wieczorem ten sam klient siada na kanapie i odpala Facebooka.
- I co widzi? Twoją reklamę ze zdjęciami pięknych wnętrz i hasłem: „Nadal szukasz projektanta? Zobacz nasze realizacje”.
To jest Remarketing. Google służy do „złowienia” zainteresowania, a Facebook do „domknięcia” sprzedaży, gdy klient jest zrelaksowany.
Podsumowanie: Nie zgaduj, testuj
Nie ma jednej złotej metody dla każdego.
- Jeśli masz mały budżet (np. 500-1000 zł) i świadczysz pilne usługi (awarie, naprawy) – zacznij od Google Ads.
- Jeśli prowadzisz gastronomię lub beauty – zacznij od Facebooka/Instagrama.
- Jeśli masz większy budżet – połącz oba kanały, by otoczyć klienta z każdej strony.
Pamiętaj też, że nawet najlepsza reklama na Facebooku czy w Google nie zadziała, jeśli Twoja strona internetowa odstrasza klientów. Zanim wydasz złotówkę na promocję, upewnij się, że Twoja witryna jest gotowa na przyjęcie ruchu (pisałem o tym w artykule o UX i stronach, które nie sprzedają).
Nadal nie wiesz, co wybrać?
Nie rzucaj monetą. Napisz do mnie. Przeanalizuję Twój biznes i powiem Ci prosto w oczy: „Wchodź w Google” albo „Lepiej zrobisz to na Instagramie”.
👉 Umów się na darmową konsultację strategii

🎓 Słownik pojęć
- Targetowanie: Precyzyjne określanie, kto ma zobaczyć reklamę. W Google targetujemy po słowach kluczowych (intencji), na Facebooku po zainteresowaniach, wieku, płci i zachowaniach.
- Cold Traffic (Zimny ruch): Ludzie, którzy Cię nie znają (zazwyczaj reklamy na Facebooku do nowych osób).
- Warm Traffic (Ciepły ruch): Ludzie, którzy szukają Twoich usług (Google) lub już byli na Twojej stronie (Remarketing).
- Koszt konwersji: Ile realnie kosztuje Cię pozyskanie jednego klienta (nie mylić z kosztem kliknięcia).

